Odwiedzili nas poważni, studiujący i fotografujący ludzie. Ekipa składająca się z Cichego najechała nasz zamek i doprowadziła do ślinotoku wyciągając z plecaka piękną czarną Jasię.

1

2
Powodzi się. A dzień później Wnusiu przyszedł, zrobiliśmy zdjęcie jego buzi i wykończyliśmy Jasia. Tym razem Wędrowniczka, z jUKeju.
(Ten wpis miał być dłuższy ale moje procesy tentegowania w głowie nie dały rady i okazało się, że zdjęcia, które chciałem wrzucić już dawno wrzuciłem. Sorry!)
btw. nowy portal społecznościowy, galerianki.pl
Ten wpis ma 1 komentarz
Cichy to już mi się chyba zawsze będzie kojarzył z fotografami z Paryża,nic nie poradzę:)
Osobiście zapraszam częściej,bo fajny widok,jak się cieszycie z tych aparatów:)