
Głupawa na maksa, polibuda wykańcza ludzi, poważnie, jak zapierdzielam 4/7 dni w tygodniu z przygotowywaniem się na laborki a resztę do czegoś innego to nie chce mi się nic, a na pewno ostatnią rzeczą jest aktualizowanie bloga. Tym bardziej, że nie mam czasu focić, a produkować dziesiątki słów jedno po drugim i o tym samym, jak czisburgery w mcdonaldsie, to bez sensu. Mieliśmy tu imprezę (biedna winda, biedny Musek), wielkie gotowanie, dziś podobno nawet śnieg spadł (wszędzie tylko nie na zaspie) i tyle. W każdym razie jak ktoś z Gdańska chciałby pofocić to ja z chęcią jak wygospodaruję jakiś czas.
Ten wpis ma 5 komentarze/y
Nie na Zaspie? Widać, kto dziś nie wychodził z domu:) Za oknem biało
Ok w kazdym razie w dzien nie bylo nic :P
Tak to Holga i stary Orwo NP22 sprzed 89 ;)
biedna wina, biedny musek ?;>
Oj bo windę zmęczyliśmy dużą ilością osób a Musek sam się zmęczył w drodze powrotnej :P