Dzisiaj Mistrzostwa Świata w Enduro. Czekałem na te wydarzenie już jakiś czas i szczerze mówiąc, nie zawiodłem się. Sport jest to fantastyczny, czasami faktycznie trochę strach gdy stoisz z aparatem i motor mija cię o 10cm, ale satysfakcja ze zdjęć ogromna. Dostaliśmy dwa podstawione Samuraje, którymi poprzez zboża i lasy dotarliśmy na trasę enduro, gdzie z kolei ustrzeliłem foto, które najbardziej mi się podoba.

Potem Samurajami znów na testy, potem po Adama i Piotra, z nimi dalej na inne testy, na których wpadło to:

I wieeele innych. Zrozumiałem, dlaczego dach jest z plandeki w tych samochodach! Otóż, moi drodzy, aby nie rozwalić sobie głowy na wybojach :D Bilans był tego wszystkiego taki, że byłem zmachany jak pies, miałem piasek dosłownie wszędzie, ręce brudne po łokcie. Dobrze, że aparat zabezpieczyłem folią bo pewnie czyściłbym go do tej pory. Do zapamiętania też budzenie klaksonem ekipy ratunkowej w karetce.

Wspomnianą satysfakcję ze zdjęć zniszczyli trochę panowie z press roomu, którzy na wygaszacz ekranu w swoich MacBookach ustawili sobie pokaz slajdów doskonałych zdjęć z enduro. Rozumiem już dlaczego tych fotografujących rajdy stać na Marki, 300/2.8 i tym podobne wynalazki.

Humor’s back :)

  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Åšledzik
  • Wykop
  • RSS

    Ten wpis ma 5 komentarze/y

  1. sariii
    15 cze 08 - 20:06 - #

    a no fajne fotki.

  2. nai#ram
    15 cze 08 - 20:08 - #

    szaro i buro dzis na enduro

  3. 15 cze 08 - 20:39 - #

    łoł, niezłe :D

  4. 15 cze 08 - 22:02 - #

    dawali czadu:D samuraj żondzi:D

  5. ozborn
    15 wrz 08 - 15:50 - #

    Pierwsze foto extra, zapraszam do mnie:)

Dodaj komentarz